Zachowanie się wychowawcy
Tym się też zapewne tłumaczy, iż szereg pedagogów, mimo że dobry wychowawca wydałby się najlepszą gwarancją sprawiedliwego wymiaru kary, radzi stosować w granicach możliwości raczej kary "naturalne" w sensie Spencera, a więc niemiłe naturalne następstwa pewnych form postępowania (dziecko spóźnia się mimo zawezwania na obiad, więc nie zastaje go już na stole). W takim przypadku, pozornie przynajmniej, nie ma już osoby karzącej, a kara przychodzi sama. Również odwoływanie się na terenie szkoły do sądów utworzonych przez samych uczniów jest jednym z takich środków, który pozwala wychowawcy zrzucić z siebie kłopot karania. Rozważania powyższe prowadzą nas do pojęcia sztuki wychowawczej, a ściślej biorąc do jednego z jego znaczeń. Oddziaływanie wychowawcze intencjonalne, chcąc uzyskać najwydatniejszy efekt, uważa za niewystarczające posługiwanie się. wyłącznie naturalnymi reakcjami w kontakcie z dzieckiem. Modyfikuje ono je, deformuje celowo w "sztuczny" sposób. Wychowawca nie tylko hamuje objawy uczucia, które wywołuje w nim zachowanie się dziecka, jeżeli sądzi, iż ujawnienie go byłoby wychowawczo szkodliwe, lecz na odwrót czasem odgrywa rolę oburzonego czy też zdziwionego wtedy, gdy to jest jego zdaniem wychowawczo pożądane.
Podobne strony: Prezent kontenery biurowe Prezenty ślubne Stosunek wychowawczy i nie tylko.